Faza Grupowa Euro 2012 - już niedługo Mistrzostwa!
Faza Grupowa Euro 2012 zbliża się coraz większymi krokami, dlatego polska grupa jest tematem, na który coraz to częściej można napotkać w naszej prasie. Niemalże wszyscy dziennikarze sportowi zastanawiają się nad tym w jaki sposób musiałaby ułożyć się faza grupowa Euro 2012, aby reprezentacja narodowa Polski prowadzona przez Franciszka Smudę miała jakiekolwiek szansę na to.. aby w niej zaistnieć. Należy bowiem podkreślić, iż Polacy dotychczas podczas historii Mistrzostw Europy wystartowali w tych rozgrywkach zaledwie jeden raz przy czym nie osiągnęli w swoim starcie żadnych godnych uwagi wyników (reprezentacja Polski zremisowała jeden mecz, oraz przegrała dwa spotkania). Nie da się zatem ukryć, iż faza grupowa Euro 2012, a dokładniej rzecz ujmując skład polskiej grupy jest kwestią, od której w głównej mierze zależeć będą nasze losy podczas Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. Jak zatem powinna wyglądać polska grupa, aby Polacy mieli szansę na zaliczenie Euro 2012 do udanych imprez sportowych?
Eliminacyjna grupa B to z pewnością jedna z najsłabszych grup eliminacyjnych Mistrzostw Europy. Z tego właśnie powodu niezwykle korzystnym rozwiązaniem, aby grupa B, była tą grupą, z która dla Polaków wyłoni co najmniej jednego przeciwnika. W tym wypadku bez znaczenia na to, czy będzie to Rosja, Irlandia, czy Armenia należy podkreślić, iż reprezentacja narodowa Polski miałaby naprawdę spore szansę na odnotowanie korzystnego wyniku z każdą z tych drużyn.
Grupa D stanowi również grupę eliminacyjną, z której to Polacy mogliby wylosować stosunkowo łatwych rywali. Co prawda Grupa D zawiera w swoim składzie reprezentację Francji, aczkolwiek należy podkreślić, iż trójkolorowi w ostatnich latach prezentują się naprawdę słabo, a mecze eliminacyjne nie wskazują na to, iż aby fakt ten miał się w najbliższym okresie czasu zmienić.
Grupa A i Grupa C to natomiast grupy, z których Polacy powinni strzec się rywali jak ognia. Zarówno Grupa A jak i Grupa C zawierają, bowiem w swoich szeregach drużyny narodowe, z którymi Polacy nie mieliby jakichkolwiek szans na rywalizację. W pierwszym przypadku Polacy mogliby trafić na Niemcy, czy Austrię, którzy z pewnością zmietliby kadrę Franciszka Smudę z boiska, natomiast w drugim przypadku nasza reprezentacja narodowa również raczej niemiałaby szans mierząc się z Włochami, czy Słowenią.
Jak wyglądałby zatem wymarzony mecz otwarcia dla naszych reprezentantów? Mecz otwarcia byłby w tym wypadku takim spotkaniem, w którym to Polacy 8 czerwca na Stadionie Narodowym zmierzyliby się z reprezentacją Armenii.